Blog > Komentarze do wpisu
Warszawa nie będzie nowoczesnym miastem bez kolejowych autostrad i kompatybilnych istniejących lotnisk

PKP Otwock Śródborów

Jednostka elektryczna jako pociąg osobowy relacji Warszawa Zachodnia - Pilawa odjeżdża na linii jednotorowej z przystanku Śródborów (październik 2017 r., słaba widoczność krajobrazu spowodowana wijącym się samochodowym smogiem z licznych leśnych dróżek i ulic biegnących między drzewami i budynkami w rejonie Otwocka). W pobliżu aglomeracji warszawskiej nadal brakuje linii wielotorowych lub równoległych wspierających mogących zapewnić społeczeństwu pewny, sprawny ekologiczny dojazd do i z pracy.

 

Jednym z kluczowych argumentów za inwestycyjnym rozwojem danego ośrodka miejskiego w świecie jest jego komunikacyjna dostępność rozumiana jako zbiór różnorodnych środków transportu jak najmniej zanieczyszczających środowisko naturalne i mających niezależne tory ruchu umożliwiające sprawną podróż podróżnych do poszczególnych dzielnic miasta. Podróżnych i potencjalnych inwestorów przybywających z różnych stron świata do portów lotniczych, z których bliska komunikacyjna dostępność i regularna możliwość dojazdu przyjaznymi środkami transportu, sprawia, że chcą oni związać swoje biznesowe plany z konkretnym, tym a nie innym, regionem.

W Polsce różne rzeczy ludzie potrafią mówić i myśleć, co jest rzeczą zupełnie normalną w świecie. Ale negatywną specyfiką narodową bywa narzekanie na wszystko co inne, nowe i drogie, bo po co to, na co i dlaczego... a najlepiej to wcale... pozostawić gnój... oszczędzanie na tym, na czym oszczędzać się nie powinno, jeśli praca i rozwój technologii mają w przyszłości stanowić najważniejszy filar życia oraz sensownego zaistnienia naszego młodego pokolenia i bycia danego państwa w dynamicznie rozwijającym się świecie. Pomimo własnopodwórkowego czarnowidztwa (te czarnuchy i ci ciapaci to są tacy i tacy a my to w ogóle jesteśmy super) i światopoglądowego zamknięcia wśród na przykład psów trzymanych na łańcuchu albo podporządkowywania się konsumpcyjnemu okołosklepikoworegionalnokościelnego (brak poszukiwania za głową państwa kościelnego przez polskich duchownych mądrości i otwartości) stylowi życia, są ludzie, którzy potrafią więcej w Europie budować niż dzielić, czego wymownym przykładem jest między innymi na przykład Lotnisko Chopina w Warszawie. 

W Polsce udało się stworzyć realne, pragmatyczne, konkretne miejsce, dzięki któremu ludzie mogą poczuć się jak równy z równym w Zjednoczonej Europie. Lotnisko, z którego spokojny dojazd pociągiem zajmuje do centrum miasta 20 minut a autobusem 40 minut (o ile nie ma korków występujących w porach szczytowego natężenia ruchu). Coś z czego możemy i powinniśmy być naprawdę dumni. Można z powodzeniem rzec: ''Polak potrafi''. I to jak najbardziej w pozytywnym znaczeniu. Port Lotniczy Warszawa Lotnisko Chopina to miejsce, które chciałoby mieć lub też nie powstydziłoby się wiele ośrodków miejskich w Europie. Nie jest on gigantyczny (na miarę potrzeb polskiej gospodarki, ma jeszcze swoje rezerwy) i nie jest superidealny (nie ma rzeczy superidealnych, bo takie koncepcje, jak dowodzi historia, okazywały się porażką i zagładą dla ludzkości), ale bardzo dobrze spełnia swoją rolę. Położony niezbyt daleko od miasta, praktyczny w działaniu, z dogodnym dojazdem do dworca zachodniego i centralnego. Sympatyczne miejsce, z którego na pewno nie warto rezygnować, nawet przystępując do budowy innego w innym, bardziej oddalonym od centrum położeniu.

Warszawa bardzo potrzebuje przebudowy linii kolejowych biegnących w różne strony regionu Mazowsza i dalej w poszczególne regiony Polski. Warszawa również bardzo potrzebuje rozsądnych inwestycji w istniejące porty lotnicze, których potencjał rozwojowy jest w zupełności wystarczający, żeby na kilkaset lat zapewnić rozwój aglomeracji i całego regionu. Istniejący Modlin może stać się drugim równoległym portem dla stolicy Polski. Konkretne decyzje i chęci do działania mogą stworzyć drugie dobre i przyjazne dla podróżnych miejsce. Co ważne jest bezproblemowa możliwość doprowadzenia kolei do Lotniska w Modlinie i tym samym zapewnienia stałego transportu dojazdowego pomiędzy lotniskami. Trzecim ważnym lotniskiem wspierającym oba porty, a docelowo równorzędnym, powinien być port Lotniczy Radom. Zmodernizowane Porty lotnicze Warszawa Chopin, Warszawa Modlin i Warszawa Radom w połączeniu z kompleksowym dostępem do nowoczesnej szybkiej zintegrowanej kolei mogą uczynić ze stolicy Polski bardzo przyzwoite miejsce na Ziemii do życia i bez horrendalnie kosztownej gigantomanii w nieznanym kierunku sprostać realnym potrzebom mieszkańców, zapewniając stopniowy wzrost miejsc pracy w różnych częściach regionu a nie tylko w jednym wybranym punkcie. W taką koncepcję świetnie wpisuje się możliwość wykorzystania i rozbudowania istniejącego potencjału linii kolejowych i lotnisk. 

Do Modlina jest możliwość zrobienia kolejowej odnogi od linii gdańskiej. Ale warto też wreszcie przystąpić do budowy nowej linii z Warszawy do Płocka i na przykład od Chotomowa k. Legionowa wyprowadzić linię wielotorową do Nasielska dobudowując dodatkowe tory na linii gdańskiej i dalej zmodernizować linię do Płońska na zelektryfikowaną dwutorową plus nowy odcinek do Płocka lub zdecydować się na budowę nowej przez Czosnów i Modlin do Płocka (to pewnie droższa koncepcja ale w uwzględnieniu dalekowzrocznych korzyści i rozwoju północno-zachodniej części Warszawy warta do uwzględnienia dla dokonania wyboru rozwoju przyszłej gospodarki Polski przez ekspertów). Z kolei Radom wydaje się trochę odległą bazą portową dla Warszawy ale jest to w znacznym stopniu mylne myślenie, bo sto kilometrów w dzisiejszych czasach to żadna odległość a dodatkowo tutaj pojawia się mnóstwo plusów dla rozwoju południowej części regionu Mazowsza oraz województw świętkorzyskiego i lubelskiego z nie tak bardzo odległymi Kielcami i Lublinem. Przeprowadzając odpowiednie inwestycje można z Radomia do Warszawy zapewnić naprawdę niezły regularny transport kolejowy i to trzema trasami !!! Już nawet tradycyjną trasą przez Warkę, której niestety ciągle modernizacja się przeciąga, lekkie energooszczędne jednostki elektryczne od 3 do 23 regularnie jeżdżące co godzinę z prędkością do 160 km/h mogą spokojnie w niecałą godzinę łączyć Warszawę z Radomiem (bardzo dobrym wystarczającym rozwiązaniem byłyby regularne kursy do przystanku Służewiec, który fajnie byłoby zadaszyć i unowocześnić dobudowując dwa tory i perony po skrajnych stronach linii z wygodnym dojściem do tramwajów i autobusów). Do Radomia powinna być też możliwość sprawnego dojazdu koleją z Warszawy przez Pionki. Wszystkie pociągi jadące z Warszawy do Dęblina linią lubelską powinny mieć skomunikowanie nowoczesnymi jednostkami elektrycznymi relacji Dęblin - Radom. Z Radomia powinny funkcjonować również jednostki elektryczne jeżdżące regularnie w takcie co godzinę do Tomaszowa Mazowieckiego i najlepiej dalej Łodzi, a także do Skarżyska Kamiennej i najlepiej Kielc. Docelowo, jak już Port Lotniczy Warszawa Radom pełniłby równorzędną rolę można pokusić się o modernizację linii z Radomia przez Tomaszów Mazowiecki do Koluszek na przynajmniej 250 km/h, żeby zapewnić ruch ekspresów lotniskowych w takcie naprzemiennym co pół godziny do Warszawy Zachodniej (w Drzewicy przejście na CMK-ę dostosowaną do 350 km/h) i Łodzi Fabrycznej pozwalających dojechać z Radomia do obu tych stacji w czasie 40 minut.

Mało milionowe i mało miliardowe wydatki na cenną dla nowoczesnej ochrony środowiska naturalnego kolej zamiast wielomiliardowych na drogi i gigantycznoutopijnych wizji o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (porywanie się z motyką na księżyc to krok w nieznanym kierunku względem wspierania zrównoważonego rozwoju regionu i kraju) to na obecnym etapie rozwoju gospodarczego Polski, gdzie na przykład mieszkańcy Szczecina czy Zielonej Góry jeżdżą dystanse rzędu 450-500 km do Warszawy pociągami 6h zamiast 1h 50 min, a Wrocławia 360 km w 4h zamiast 1h 25 min jak na przykład między największymi aglomeracjami we Francji, Hiszpanii i Włoszech, może oznaczać dalsze rozpowszechnianie regionalnych dzielnic biedy umysłowej i braku dostępności do dobrej pracy. Centralny Port Komunikacyjny jeśli ma być tym naprawdę czymś istotnym dla Polski to przed jego pierwszym oddaniem powinien już posiadać dwie gotowe linie kolejowe dużych prędkości: 1) Warszawa - CPK - Łódź - Wrocław - Lubin - Zielona Góra; 2) Szczecin/Świnoujście - Słupsk - Gdynia - Gdańsk - Płock - CPK - Kraków - Rzeszów. W przeciwnym wypadku będziemy mieli do czynienia z gigantycznie kosztownym bublem a pasażerowie rozwijających się stopniowo na miarę swoich możliwości portów lotniczych w Polsce, które padną pod kosztami udźwignięcia CPK, przesiądą się na lotniska do Berlina lub Pragi i w efekcie końcowym wysiądą z Polski, co nie skończy się dobrze. A zatem czy prace nad rozwojem kolei w Polsce są prowadzone w wystarczający sposób, żeby zapewnić społeczeństwu odpowiednią jakość życia ???

Centralny Port Komunikacyjny jest dobrym pomysłem ale jeszcze nie teraz, bo Polsce najpierw potrzebne są na już miliardowe inwestycje w znacznie szybszą i komfortową kolej oraz zakup nowej eskadry myśliwców piątej generacji, które mogą zapewnić porządne bezpieczeństwo militarne państwa. Inwestycji w najnowocześniejsze technologie bardzo brakuje, a tylko one mogą zapewnić pomyślną przyszłość następnych pokoleń Polaków i zagwarantować stabilnie solidarne bezpieczeństwo dla rozwoju obywateli w całej Europie.

Centralny Port Komunikacyjny jest dobrym pomysłem ale jeszcze nie teraz, bo na pewno nie powinno się myśleć o jakimkolwiek ograniczaniu czy też zamykaniu Lotniska Chopina. Lotnisko Chopina może funkcjonować razem, wspierać się nawzajem z Modlinem i Radomiem. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na 10-milionowym Mazowszu istniały trzy lotniska pomiędzy którymi może funkcjonować dogodna kolejowa siatka komunikacyjna zintegrowana z szybkimi ścieżkami dojazdu z wszystkich miast wojewódzkich w Polsce.

Centralny Port Komunikacyjny jest dobrym pomysłem ale jeszcze nie teraz, bo nie stwarza takiego szerokiego pola dla szybszego zrównoważonego rozwoju Polski w różnych jej miejscach zamiast kumulowania rozwoju w jednym wybranym punkcie pozostawiając inne miejsca regionu i kraju na uboczu. 

Centralny Port Komunikacyjny jest dobrym pomysłem ale jeszcze nie teraz, bo pokazuje, że politycy różnych opcji nie potrafią w tak ważnych kwestiach dojść do porozumienia dla rozwoju proeuropejskich interesów Polaków chcących godnie i mądrze żyć korzystając z równie ochoczą chęcią z unowocześnianych lotnisk w Modlinie i na Okęciu a nie słuchać jałowych sporów o ''polityczne udziały'' w Modlinie czy Chopinie.

Centralny Port Komunikacyjny jest dobrym pomysłem ale jeszcze nie teraz, bo stoi w sprzeczności z najnowszymi finansowymi tendencjami przelotowymi mającymi służyć praktycznie i tanio ludziom w oparciu o rozwój inwestycji w istniejący potencjał lotnisk w miarę stopniowego wzrostu realnych potrzeb. Próba przeniesienia gigantomanii z Dubaju do Polski to niekoniecznie najlepszy pomysł na znalezienie oryginalnego fajnie zagospodarowanego miejsca w świecie.

Centralny Port Komunikacyjny jest dobrym pomysłem ale jeszcze nie teraz, bo najpierw trzeba wesprzeć magiczną szóstkę portów lotniczych dając im finansową siłę do porządnego rozwoju, które w miarę równomiernie skupią potrzeby i rozwinął skrzydła Polaków w Europie. Port Warszawa Chopin dla Warszawy, Łodzi, Białegostoku, Ciechanowa, Siedlec i Radomia; Port Goleniów dla Szczecina, Świnoujścia, Gorzowa i Koszalina; Port Wrocław dla Wrocławia, Zielonej Góry, Poznania, Jeleniej Góry, Legnicy  i Opola; Port Kraków dla Krakowa, Kielc, Zakopanego, Katowic, Górnego Śląska, Bielsko Białej, Częstochowy; Port Rzeszów dla Rzeszowa, Nowego Sącza, Tarnowa, Lublina, Przemyśla i Lwowa; Port Gdańsk dla Trójmiasta, Słupska, Bydgoszczy, Torunia i Olsztyna. 

Centralny Port Komunikacyjny jest dobrym pomysłem ale jeszcze nie teraz, bo najpierw Polska potrzebuje oryginalnego szybkiego toru lotu rozwoju gospodarczego opartego na zdecydowanym ucięciu wydatków socjalnych, natychmiastowym zastąpieniu ich inwestycjami w przemysł lotniczy i superszybką kolej do Europy na minimum 350 km/h  w celu utworzenia dobra najwyższego w postaci kultu pracy jako gwarancji dobrych zarobków i sensownego życia.

Centralny Port Komunikacyjny to tak naprawdę świetny powód do zjednoczenia się Polaków ze sobą i z Europejczykami ponad wszelkimi różnicami politycznymi i światopoglądowymi, nad którym warto poważnie, konsekwentnie pochylać się w kontekście znajdywania najnowocześniejszych i najbardziej przyjaznych dla środowiska naturalnego rozwiązań komunikacyjnych. Konieczna jest budowa superszybkiej kolei z Warszawy przez Lotnisko Warszawa-Modlin i Płock do Portów Trójmiasta, która będzie scalać wybudowaną taką wspaniałą linię do Krakowa i Katowic, a niedokończoną na północ, przez Gierka. Niezbędnie potrzebną inwestycją unowocześniającą Polskę jest również budowa superszybkiej kolei z Warszawy do Wrocławia z możliwą do wykonania w przyszłości, jeśli zaistnieją takie realne gospodarcze potrzeby, stacją Centralny Port Komunikacyjny. Bardzo ważnymi inwestycjami tworzącymi solidne podstawy do zbudowania sprawnej integralności kraju jest również zbudowanie Trzeciego Portu Lotniczego w Radomiu jako stałego portu wspierającego stolicę. Port w Warszawa - Radom, tak samo jak Port Chopina i Modlina, musi mieć zbudowaną bezpośrednią nitkę toru kolejowego złączonego z żelazną drogą do stolicy a istniejące linie kolejowe zapewniające minimalną prędkość 160-200 km/h (linia kolejowa przez Warkę i zmodernizowanie istniejącego toru przez Pionki do linii lubelskiej oraz zapewnienie co 40-minutowego całodobowego taktu dojazdowego  pociągów do Warszawy to absolutne minimum, żeby port nie okazał się porażką, bo możliwość pokonywania stu kilometrów tylko transportem drogowym wykluczy Radom daleko poza zachodnio-europejską rodzinę naprawdę dobrych, przyjaznych, praktycznych dla podróżnych portów lotniczych).

Postawienie na zdrowy rozsądek, inwestowanie w zrównoważony rozwój regionu Mazowsza i lepsze komunikacyjne zintegrowanie go z Polską to priorytety, które przyniosą największe korzyści dla wszystkich obywateli państwa. Przybliżenie szybszej dostępności komunikacyjnej z Radomia do Warszawy otworzy nowe możliwości wymieniania wiedzy i inwestycyjne na Mazowszu, bo znajdzie się niejeden Warszawiak, który nadal pracując w Warszawie chciałby mieszkać w pobliżu Puszczy Kozienickiej albo Puszczy Świętokrzyskiej delektując się widokiem uroczych łąk i lasów pogórza parków krajobrazowych.

 

 

czwartek, 02 listopada 2017, raszko

Polecane wpisy