Blog > Komentarze do wpisu
Stacja Zielona Góra

Hol Dworca Głównego PKP w Zielonej Górze

Dworzec Kolejowy jest wizytówką miasta. Zadbany, schludny i czysty zachęca podróżnych do bliższego zaznajomienia się z miejscem, do którego przyjechali, a inwestorów do mądrego ulokowania kapitału przyciągającego dobre miejsca pracy dla mieszkańców. Dworzec PKP w Zielonej Górze został zrewitalizowany i odświeżony, co wzbudza pozytywną wesołość. Ale kolorystyka słabo nawiązuje do tradycji miejsca, w którym się znajdujemy (czerwień zamiast zieleni). Budynkowi brakuje dodatków i elementów świadczących o pielęgnacji i szacunku dla regionalnych tradycji z czasów najlepszej prosperity miasta (wewnątrz potrzeba radosnych symbolicznych dodatków jak np.: kolejowe bachusiki, winogrona, przemysłowe produkty, wielowymiarowe fototapety z widokiem na Wzgórza Piastowskie; natomiast na zewnątrz budynku powinny znajdować się piętrzące winorośle i bluszcze tworzące oddychającą ścianę).

 

Kolej priorytetem aglomeracyjnej mądrości ośrodków miejskich w Europie...

Każde szanujące się miasto w najbardziej rozwiniętych cywilizacyjnie regionach świata stawia na nowoczesny transport. Przybywające i odjeżdżające, mknące z zawrotną prędkością, pociągi spotykają się z komunikacją miejską w centrum komunikacyjnym, stanowiącym żywy organizm sprawujący ważną funkcję zapewnienia wysokiej jakości życia stałym mieszkańcom i gościom. Zielona Góra ma takie ciekawe położenie i warunki, że zaczynając od kolejki nadziemnej, poprzez tramwaje, kolej miejską i metro... może zafascynować miłośników naszego wspólnego globu swoją wyjątkowością położenia na mapie świata...

 

Miasto wież... bez wież...

Ambitniejsze i wartościowsze projekty zamiast prymitywnego ciemnogrodu smogowego...

Zastanawiające jest to, że w Zielonej Górze (problem dotyczy miejscowości w całej Polsce) pod pozycjami projektów obywatelskich kryją się zazwyczaj ulice, chodniki, oświetlenie, place zabaw i tak w kółko. Ale najwyższy czas zdać sobie sprawę z tego, że to nie stanowi o sile i rozwoju miasta, lecz go umniejsza i spłyca. Zaasfaltowywanie, betonowanie i polbrukowanie miejscowości, pomijając już fakt, że nie powinno należeć do zadań obywatelskich tylko obowiązków miasta, to słaba recepta na nowoczesność i mądrość życia, bo objawia brak myślenia o jakości całego naszego wspólnego otoczenia i przyćmiewa oryginalne rozwiązania i pomysły dla rozwoju społeczeństwa wiedzy...

Ciekawostką, o której niewiele się mówi jest fakt, że Zielona Góra to miasto licznych wież ale wież niedostępnych i pozamykanych przed mieszkańcami i turystami. Począwszy od najwyżej położonej ceglanej Wieży Bismarcka na Górze Wilkanowskiej (jej górna część widokowa sięga 240 m.n.p.m. a cała wieża stanowi lokalizacyjny wyjątek, bo jest położona blisko granicy aglomeracji ale jednak już poza terytorium miasta Zielona Góra) a skończywszy na najniżej położonej wieży ratusza w samym środmieściu , z której można byłoby podziwiać z bliska zabudowania starego miasta. Ważna wieżą jest ładnie rozpoztarta na osiedlowym wzniesieniu zabytkowa Wieża Braniborska, znajdująca się pod opieką Uniwersytetu Zielonogórskiego, a dokładnie służąca Instytutowi Astronomii im. Jana Keplera. Na nią, jako jedyną, można normalnie wejść, ale rzadko, bo w związku z wydarzeniami naukowego kalendarza zmian zachodzących we wszechświecie bywa udostępniana w celu pokazania szerszej widowni możliwości obserwacji nieba. W Zielonej Górze wież jest tak naprawdę znacznie więcej, a może się okazać, że nie sposób ich wszystkich od razu wymienić i przypomnieć o ich istnieniu, ponieważ pełnią zupełnie inne funkcje niż powinny albo po prostu ulegają stopniowej dewastacji, nie znajdując zainteresowania wśród programów rewitalizacyjnych prowadzonych przez włodarzy miasta.  Jest mała zaniedbana urokliwa wieża na prywatnej posesji przy alei Juliusza Słowackiego, jest pięknie zbudowana i wysoko położona duża wieża przy ulicy Wodnej, jest wspaniała architektura po zakładach piwnych przy ulicy Browarnej... Szlak wież mógłby stać się jedną z najważniejszych turystycznych marek Zielonej Góry, a odpowiednio doinwestowany nowoczesną aparaturą pomiarową mógłby stać się jednym dużym centrum naukowo-badawczym, tym bardziej, że naukowcy z Zielonej Góry mają swój udział w światowych osiągnięciach odkrywania wszechświata. W połączeniu z lotnymi i stałymi ekspozycjami znajdującymi się w ich budynkach i nowymi stacjami oberwacyjnymi przypisanymi poszczególnym układom gwiazd stanowiłby nie lada gratkę dla fascynatów szukania zrozumienia życia w, zarówno bliższej jak i dalszej, przestrzeni...

Idea budowy nowej wieży na Wzgórzach Piastowskich w pobliżu rejonu Parku Piastowskiego, którą próbował przekazać i zaproponować mieszkańcom prezydent miasta, wzbudziła pewne kontrowersje i nie obyło się na internetowych forach bez typowego dla społeczności państw zacofanych mentalnie, a co za tym idzie technologicznie i naukowo, hejtu: a po co to robić, skoro nie ma oświetlenia i ulic przy naszych domkach, że prezydent chce wystawić sobie pomnik itp. itd. Tymczasem prawda jest taka, że faktycznie może budzić kontrowersje budowa wielkiej wieży w formie tarasu widokowego umieszczonego w koronach drzew ale można przecież zrealizować konstrukcję mającą filary obok drzew i pozwalającą osobom niepełnosprawnym czy też ich pupilom na wygodne i bezpieczne dotarcie na jej najwyższe piętra (to jest mocna i godna uwagi strona takiego projektu, bo z dostaniem się na istniejące wieże przez osoby starsze, dzieci, niepełnosprawne i zwierzęta to byłby kłopot, a nowe wieże, które buduje się w Czechach i Niemczech, pozwalają wszystkim na równy, łatwy, dogodny spacerowy dostęp do wzniesienia się nad korony drzew i okoliczne zabudowania). W rzeczywistości najbrzydszą rzeczą na terenie, gdzie mogłaby być zlokalizowana taka wspaniała wieża jest zagrodzone osiedle apartamentowców wciśnięte pod Las Piastowski, które nijak ma się do miłego dla ludzkich oczu i wolności poruszania się zwierząt pejzażu parkowo-leśnego krajobrazu rekreacyjno-wypoczynkowych terenów z powietrzem oczyszczającym miasto.

Zaapartamentowywanie, zabetonowywanie i zaasfaltowywanie miasta to bardzo mało ambitna wizja przyszłości i jakości życia ale można pójść na kompromis i wziąść się przede wszystkim za odbudowywanie istniejącego potencjału wież w połączeniu z budową mniejszej wieży z windą obok amfiteatru, rozpoczynając realizować dużo mądrzejsze projekty dające możliwości fajnego rozwoju dla mieszkańców miasta i przyciągania coraz więcej turystów. W pobliżu ogrodu botanicznego są rewelacyjne tereny na stworzenie dużego ogrodu zoologicznego, którego działalność skupiłaby się na prostych oryginalnych rozwiązaniach, na bieżąco wspomaganych najnowocześniejszymi osiągnięciami nauki, nawiązujących do posiadanych, a niewykorzystanych, możliwości zaistnienia wyjątkowego miejsca na mapie miasta, regionu i Europy. W Zielonej Górze można zbudować wspaniały wielki ogród zoologiczny zajmujący się zwierzętami żyjącymi w Europie Środkowej, od żółwi błotnych zaczynając a na niedźwiedziach brunatnych kończąc. Ogród z dużymi wybiegami w lesie, miejsce naturalnego bezstresowego rozmnażania i rozwoju zwierząt pod pieczą Uniwersytetu Zielonogórskiego i miasta Zielona Góra stale wspierane również środkami unijnymi, które w długotrwały, profesjonalny sposób zajmowałoby się odbudową w Polsce i Europie utraconych populacji zwierząt a także stanowiło przykład przyjaznego traktowania wszystkich istot żywych, bez istnienia których człowiek jest skazany na zagładę. 

 

Dobra kuchnia, w której nikomu nie dzieje się krzywda...

Szacunek dla braci mniejszych prawdziwym zwierciadłem oblicza człowieka i jego być albo nie być w przyszłości...

Nie rzadko można odnieść wrażenie, że nam ludziom potrzeba tylko kiełbasy i ciepłego grilla ale prawda jest taka, że dobra kuchnia nie zadowala się taką mocno okrojoną przez najbliższe otoczenie wizją świata lecz inspiruje do myślenia, zachęca do zmian, powoduje, że życie nabiera ciekawych kolorów a fascynacja przyrodą pozwala docenić wolność życia zwierząt, które są najwierniejszymi przyjacielami człowieka i stanowi świadectwo zdrowia Boskiego porządku świata...

Dobra kuchnia ukazuje różnorodność smaków i intensywnie je łączy. Czerpie natchnienie z podróży po regionach i strefach klimatycznych. W Zielonej Górze wreszcie pojawiają się pierwsze małe pozytywne lampki dobroci na mapie żywieniowej miasta i lubuskiego regionu. Nowe restauracje zaczynają tworzyć etyczną wykwintność na talerzach pozyskaną z poszanowania dla życia istot żywych.

Prekursorzy pozytywnych zmian żywieniowych w Zielonej Górze to restauracja Wegarnik, która proponuje wyszukane jedzenie i pyszne desery już cieszące się dużym zainteresowaniem a Wegamena stanowi prosty wegański bar dla wystarczającego zaspokojenia głodu, czego warto jest uczyć się od zwierząt. Warto w Zielonej Górze zwrócić też uwagę na restaurację indyjską na ul. Kupieckiej, która jest prowadzona przez Hindusa (z powodzeniem wsparta zmianą systemu zarządzania przez Gessler) i zmuszona została do zmiany pierwszego miejsca lokalizacji niedaleko teatru na skrzyżowaniu ulic Kupieckiej i Żeromskiego ze względu na zaściankowość otoczenia i zazdrość u konkurentów, do zmiany adresu (przykład jak próbuje się dusić w prowincjonalnej Polsce błahymi powodami wymyślaniem czegokolwiek przeciw sukcesowi nową jakość i dobre zmiany). Ciekawostką jest, że niedawno powstała również inna restauracja indyjska, z daniami przyrządzanymi przez kucharzy z Indii, na ul. Chopina. W restauracjach indyjskich możemy znaleźć mięsne menu ale też i nie brakuje przepysznych potraw bez udziału mięsa, za to z niezliczonym bogactwem ziół dających magię smaków stanowiących ucztę dla nieba.

Zwierzęta są świadome zdarzeń w otaczającym świecie i stanu własnego ciała. Ich podstawowe doznania są takie same jak u ludzi uważa prof. Andrzej Elżanowski z Uniwersytetu Warszawskiego. Utrzymywanie, że istnieje różnica między formami cierpienia pomiędzy ludźmi a innymi ssakami, jest pozbawione podstaw naukowych.

 

Złapmy kulturę...

Kulturo, gdzie się podziałaś ? Nie uciekaj, nie bądź zamknięta, daj się poznać i odkryć na nowo...

Zielonogórską ciekawostką jest fakt, że jak przychodzi weekend albo święta to teatry i instytucje kultury są zamknięte a jedynym czynnym miejscem na spędzanie czasu wolnego w niepogodę pozostają galerie i supermarkety, w których przebywanie dorosłych, i co gorsza dzieci, na ich przyszłe myślenie o świecie i postrzeganie jego cennych wartości może być niebezpiecznie wypaczone przez kolorową zasłonę dymną dla świata przyrody i mądrego funkcjonowania w społeczeństwie ponoszącym odpowiedzialność za stan dbałości o zazielenienie otoczenia mającym dawać mieszkańcom codziennie dobry oddech energii do życia i prawidłowego rozwoju...

 

Gospodarka głupcze...

Ekoprzemysł zaawansowanych technologii i wolność myśli uratuje egzystencjalną przyszłość istot żywych będąc właściwym kluczem do pobudzenia mądrego myślenia u naszych dzieci...

Jakość i mądrość życia jest uzależniona przede wszystkim od stanu ekonomii w budżetach domowych połączonej ze świadomością sensu pracy jako źródła czerpania inspiracji do rozwoju w szacunku dla wartości otoczenia...

Dobry rozwój gospodarczy objawia się dwoma bazowymi, w oparciu o pozytywne motywacje do działania, przykładami: z jednej strony dostępnością prostej pracy dla osób chętnych zmienić na lepsze swoje życie i podjąć zatrudnienie w połączeniu z godnym wynagrodzeniem a z drugiej istnieniem bardzo dobrze płatnych miejsc pracy dla ludzi mających już doświadczenie i pragnących sterować nowoczesnymi technologiami oraz je udoskonalać...

Zielona Góra, wiosna 2006 roku, rozpoczyna działalność pierwszy inwestor w strefie gospodarczej ''spalony las'', pracownik hali pracuje w rzeczywistości na cały etat a jest oficjalnie zatrudniony na 3/4 etatu i zarabia miesięcznie 650 zł netto miesięcznie; w Poznaniu w hali tej samej firmy pracownicy dostają bezproblemowo zatrudnienie na pełny etat i zarabiają 1800 zł netto...

Zielona Góra, wiosna 2017 roku, jedna z liderujących sieci sklepów spożywczych w Polsce zatrudnia pracowników sklepów, wynagrodzenie od 2100 do 2390 zł brutto; ta sama sieć zatrudnia w tym samym czasie pracowników również w sklepach na peryferiach Warszawy, podstawowa płaca miesięczna 3800 zł brutto...

Zielona Góra, rok 2018, specjalista informatyk, 6000 zł brutto za miesiąc; Kraków 15 tys. zł brutto miesięcznie; Berlin do 500 tys. zł brutto rocznie...

Poważnym problemem jest fakt, że gospodarka i lokalna polityka opiera się na zaniżaniu wynagrodzeń normalnych ludzi, którzy pragną być Polakami i Europejczykami w pełnym tych słów znaczeniu, czuć się dobrze i godnie mieszkając w swoim ukochanym, pięknym regionie, ojczyźnie, w której chcą czuć się rzeczywistą wspólnotą opartą na wzajemnym szacunku...

 

 

''Los bowiem synów ludzkich jest ten sam co i los zwierząt. Los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, bo wszystko jest marnością.''

Biblia [Koh 3, 19-21]

 

''Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa. Przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja, będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi.''

Leonardo da Vinci

 

''Wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał.''

Księga Izajasza

 

''Zwierzęta nie należą do nas, należą do Boga. Musimy na nowo przemyśleć to, jak się wobec nich zachowujemy.''

Sarah Withrow King

 

''Pewnego dnia zobaczymy nasze zwierzęta podczas ponownego przyjścia Chrystusa. Niebo jest otwarte dla wszystkich stworzeń Bożych.''

Papież Franciszek

środa, 04 października 2017, raszko

Polecane wpisy