Blog > Komentarze do wpisu
Koleją z Karpacza do Świnoujścia. Czy Rzeczpospolita Polska realnie zintegruje ziemie zachodnie i odbuduje solidną gospodarkę ?

Dworzec Kolejowy w Karpaczu

Stacja PKP Karpacz (3 maja 2016 r.). Adaptacja ''byłego'' dworca i terenów kolejowych na potrzeby Karpaczańskiego Centrum Kultury i Turystyki, którego beneficjentem jest Gmina Karpacz pozwoliła na zachowanie pięknej architektury budynku Kolei w Karpaczu ale określenie projektu unijnego dworca jako ''byłego'' jest bardzo niesmaczne i pomimo uznania za troskę o zachowanie Dworca w przywoitym stanie wizualnym nie świadczy o najlepszych intencjach wnioskodawcy wobec idei powrotu i rozwoju Kolei. Unijny Regionalny Program Operacyjny dla Dolnego Śląska chętnie wsparłby całościową renowację linii z Karpacza do Jeleniej Góry pod warunkiem odpowiedniego organizacyjnego i finansowego zaangażowania się polskich samorządów w taki szlachetny projekt mający służyć wszystkim ludziom, bez względu na ich status materialny i zdrowotny, co z pojazdów naziemnych w pełni gwarantuje tylko nowoczesna kolej.

Kolej może bardzo dobrze służyć ludziom zapewniając im poprzez prospołeczną pracę pewny i długotrwały dobrobyt. Czy Rzeczpospolita Polska realnie zintegruje ziemie zachodnie i odbuduje porządne podstawy gospodarcze dla zrównoważonego rozwoju społeczeństwa ?

Perełka architektoniczna (ładne budynki stacyjne: Karpacz, Miłkowice, Mysłakowice) i odziedziczona przez PKP duma techniczna po Kolei Karkonoskiej (od Miłkowa do Karpacza najbardziej pochyły odcinek toru w Polsce) - oto wspaniała linia kolejowa, której odbudowa i włączenie do kompleksowej odbudowy upadłego potencjału gospodarczego Polski Zachodniej wiodącego żelazną drogą z podnóża Śnieżki przez Kotlinę Jeleniogórską, Wzgórza Lubańskie, Wyżynę Żarską, Wał Zielonogórski, Rozlewiska Warty i Dolinę Odry do Ujścia Świny. Karpacz, Kowary, Jelenia Góra, Gryfów, Lubań, Zgorzelec, Węgliniec, Iłowa, Żagań, Żary, Zielona Góra, Rzepin, Kostrzyn, Chojna, Gryfino, Szczecin, Goleniów, Wolin, Międzyzdroje i Świnoujście to mniejsze lub większe ośrodki miejskie, które są lub znajdują się w pobliżu tego zachodniego traktu kolejowego w Polsce. To one mogą wiele osiągnąć dla ludzi ale działając tylko razem w celu odbudowy i przywrócenia szalenie ważnej roli kolei dla poprawy życia swoich mieszkańców. I mniejsze takie jak Olszyna, Gierałtów, Ruszów, Nowogród, Czerwieńsk, Radnica, Górzyca, Mieszkowice też. A jeśli nie chcą lub nie potrafią zadbać o dobro mieszkańców, o wyjście z zamknięcia i zaścianka myślowego zacofania i uniemożliwiania ludziom na swobodne podróżowanie transportem publicznym, zdobywanie wiedzy, podejmowanie godziwego zatrudnienia... być poddane silnej centralnej weryfikacji swoich działań, urzędniczo odbiurokratyzowane i tymczasowo komisarycznie zarządzane w celu umocnienia znaczenia działalności terenowej (jej finansowy potencjał i organizacyjna jakość mają największe znaczenie dla codziennego życia ludzi), budżetowo przewartościowane na rzecz stworzenia realnej możliwości prowadzenia inwestycji mających służyć zapewnieniu godziwego transportu publicznego, przyzwoitej pracy i codziennego dojazdu do niej Polakom mieszkającym na cierpiących gospodarczy niedostatek ziemiach zachodnich.

Bardzo poważny problem niedbałości lokalnych samorządów o zapewnienie wszystkim mieszkańcom publicznego transportu na godziwym poziomie, znajdujących się w pobliżu kolejowego traktu wiodącego wzdłuż granic Polski Zachodniej, stawia smutne i bolesne pytania o prawdziwą wartość demokracji dla obywateli. Czym jest dla lokalnych samorządowców i przedsiębiorców troska o jakość i mądrość codziennego życia obywateli ? Dlaczego na przykład żagański zakład komunikacji miejskiej jeszcze w latach 80-tych ubiegłego wieku oferował nieporównywalnie lepszą jakość przewozu osób i częstotliwość kursów autobusów, które były zdecydowanie bardziej przestrzenne i przyjazne dla osób starszych czy też schorowanych niż obecne rzadko kursujące tak zwane żagańskie mzk-owskie i żarskie pks-owskie ''kurdupelki'' pomimo technicznego postępu pozwalającego na wprowadzenie rozwiązań znacznie korzystniejszych dla ludzi ? Czemu nie wykorzystano drzemiącego potencjału światowych architektonicznych perełek dworców kolejowych w Żaganiu i Żarach na utworzenie zintegrowanego nowoczesnego ośrodka wspólnej Żarsko-Żagańskiej komunikacji publicznej z prawdziwego zdarzenia, którego nie powstydziłoby się żadne europejskie miasto ? Czy taka brzydka buda i taki teren byłego dworca autobusowego w Żarach, który przed jego przesadnym okrojeniem pod tandetną zabudowę budką stacji paliw okalały wokół piękne brzozy to jest to na co zasługują mieszkańcy powiatu żarskiego i żagańskiego ? Dlaczego w publiczne autobusowe usługi przewozowe jest zamieszanych kilka spółek i razem 65-tysięczne miasta Żary - Żagań nie potrafią wprowadzić w życie jedne nowoczesne przedsiębiorstwo komunikacji publicznej z flotą ekologicznych niskopodłogowych najnowocześniejszych autobusów skoro potrafią to pojedyncze kilkunastotysięczne miasteczka w pobliskich Czechach ? Jak mają mądrze żyć i widzieć przyszłość młodzi ludzie pragnący dobrego rozwoju swoich małych ojczyzn gdy widzą gospodarczy marazm i myślową zapaść, na którą wydaje się niemałe publiczne pieniądze stawiając indywidualne korzyści grubo ponad społeczny interes ? Między miastami Żary i Żagań przynajmniej od 4 do północy (tak było na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku) co 20 minut mogą swobodnie kursować nowoczesne autobusy, których niektóre kursy były wydłużone do pobliskich wiosek (stosowanie relacji Miodnica - Olbrachtów). Warto tutaj przypomnieć i dodać, że w nocy jechał czterowagonowy pociąg osobowy z Głogowa przez Szprotawę i Żagań do Żar oraz pospieszny pięciowagonowy z Żar przez Żagań do Legnicy (pociągi stanowiły łączniki z pociągami z Zielonej Góry i Frankfurtu nad Menem do Krakowa).

Decentralizacja państwa i oddawanie władzy dla społeczeństwa to piękna idea demokracji, której realizacja powinna sprawiać, że życie obywateli staje się mądrzejsze, bardziej wartościowe i bogatsze. Ale co zrobić jak godne i porządne życie obywateli oraz rozwój młodych ludzi są zagrożone antyspołecznymi decyzjami powodującymi poważne zachwianie równowagi w dostępie do godziwej pracy, sensownego rozwoju i decyzyjnych stanowisk ? Budowa większych zakładów nowoczesnych technologii i przyzwoitej siatki komunikacyjnej wspierana i zarządzana przez centralnych komisarzy porządkujących i czyszczących lokalne urzędnicze i pseudobiznesowe podwórka w celu przywrócenia godności ludziom pozostawionych na uboczu rozwiniętych regionów Europy może stanowić nieco kontrowersyjne ale jednak jedyne słuszne rozwiązanie gwarantujące społeczny powrót do świata żywych, aktywnych, bogacących się poprzez uczciwą pracę obywateli sprawnie zarządzanego państwa stawiającego za dobro najwyższe ekonomiczny dobrobyt każdego ciężko pracującego Polaka.   

niedziela, 15 maja 2016, raszko

Polecane wpisy